Nordic Walking Suchy Bór

Mamy swój udział w biciu rekordu Guinnessa

rekord  Guinnessa30 sierpnia 2014 roku w miejscowości Nędza (k. Raciborza) został ustanowiony nowy rekord Guinnessa w ilości osób uczestniczących jednocześnie w zawodach nordic walking.  Organizatorem imprezy był RAFAKO. My jako przedstawiciele grupy NW Suchy Bór mamy w nim  swój udział, który wynosi 2/1656.  Tysiąc sześciuset pięćdziesiąt sześć  osób  pobiło poprzedni wynik, który wynosił 1026 i został ustanowiony  22 września 2006 roku. Tyle osób idących z kijami, ubranych w jednakowe koszulki to robi wrażenie. Brawo za pomysł i profesjonalne zorganizowanie imprezy.

Gorąca niedziela

CAM00586Niedziela 3 sierpnia zapowiadała się bardzo gorąca i burzowa, dlatego postanowiliśmy połączyć obowiązkowy spacer z kijami w Suchym Borze z pobytem na miejscowym basenie. Taki własny triathlon: pływanie, leżakowanie, marsz z kijami, pływanie, leżakowanie.
Miejscowość Suchy Bór może się pochwalić posiadaniem ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego z basenem. Największą jego zaletą jest stosunkowo mała ilość ludzi korzystająca z tego przybytku. Już o godzinie 9.30 pojawiliśmy się na basenie jako jedni z pierwszych gości.  Cudowna pogoda (nie za gorąco) i  cały basen do naszej dyspozycji.  Po co jechać do jakiś dalekich wczasowych miejscowości jak tu na miejscu, 9 km od Opola mamy taki kurort. Na drodze żadnych bramek, korków, ani innych drogowych przeszkód.  O godzinie 11.30 stawiliśmy się na miejsce zbiórki naszej kijkowej grupy. Dołączyła do nas Iza wielce zmartwiona, że gdzieś „zapodziała” swoje kije. Jak ona pójdzie na spacer z kijkami bez kijków. Wtedy Bożenka (guru naszej grupy) przypomniała sobie, że 2 tygodnie temu sąsiad przyniósł jej jakieś kije, które znalazł na ulicy koło jej domu. Okazało się, że to były kije Izy. Bardzo serdecznie dziękujemy uczciwemu znalazcy. Zadowoleni z takiego szczęśliwego zdarzenia powędrowaliśmy wszyscy z kijami do lasu. Baliśmy się, że komary, muchy i inne latające stwory uprzykrzą nam spacer, ale nie było tak źle. Po wyczerpującym marszu wróciliśmy na basen. Ależ to przyjemność po takim spacerze wykąpać się w basenie i wyciągnąć na kocyku. Polecamy kurort w Suchym Borze.