Jeńcy brytyjscy w Derschau (Suchym Borze)

Utworzono: 10 maj 2017 Odsłony: 637

Jeńcy brytyjscy w Suchym Borze

W czasie II wojny światowej w Stalagu VIII B (344) Lamsdorf znajdującego sie na obszarze VIII Okręgu Wojskowego Wehrmachtu, którego siedziba mieściła się w Breslau (Wrocław) – prowincja Śląsk, więzieni byli brytyjscy jeńcy wojenni.
Od czerwca 1940 do stycznia 1945 roku w obozie tym przebywało od 9 tys. do 31 tys. osadzonych. Niemieckie władze wojskowe określali ich jako Briten – Brytyjczycy, żołnierzy służących w brytyjskim wojsku i oddziałach dominialnych. Stalag Lamsdorf nazywali Britenlager – obóz brytyjski. Sami Brytyjczycy w obozie określali siebie jako żołnierze Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, Imperium Brytyjskiego i Sił Sprzymierzonych. Jeńcy brytyjscy w niemieckiej niewoli, mimo że chronieni byli przez prawo międzynarodowe o ochronie jeńców wojennych, żyli w trudnych warunkach bytowych, często byli szykanowani przez niemieckie władze obozowe. Mimo to, jeńcy zorganizowali jeniecki samorząd, rozwijali działalność kulturalną, utrzymywali ducha bojowego, organizowali jeniecki ruch oporu. Byli wykorzystywani w pracy na rzecz niemieckiej gospodarki. Pracowali w obozie oraz w jenieckich oddziałach roboczych zwanych komandami pracy (Arbeitskommando). Zatrudniano ich przy budowie dróg, melioracji gruntów, w górnictwie i hutnictwie, w zakładach zbrojeniowych.
We wsi Derschau (obecnie Suchy Bór) Wehrmacht zorganizował w stalagu Lamsdorf komando pracy E 428 Derschau, w którym pracowało 34 (?) brytyjskich jeńców wojennych. Komando wizytowane było 29 października 1943 r. przez delegatów Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z siedzibą w Genewie. Jeńcy pracowali w tartaku, przedsiębiorstwie założonym w 1901 r., przerabiającym drewno tartaczne na deski i łaty. W zakładzie tym zastosowano maszyny parowe, które spowodowały wzrost produkcji. Nienajlepsze warunki pracy i płacy wymusiły na kolejnym właścicielu zakładu, rozbudowę zaplecza socjalnego dla pracowników. Berthold Winkler wybudował w tartaku w 1939 r. murowany budynek, wyposażony w kuchnię, sypialnię i łazienki, w którym umieszczono pracujących tu jeńców brytyjskich. Na zewnątrz budynku znajdowało się pomieszczenie dla wartowników. Brytyjczycy mieli więc relatywnie dobre warunki bytowe, spotykali się z życzliwością miejscowej ludności. Byli solidarni wobec siebie, pomagali sobie wzajemnie. Zdarzało się, że wykonywali drobne prace fizyczne (przeładunkowe, roboty ziemne i budowlane) dla miejscowej ludności i sąsiednich wsi, otrzymując za to najczęściej pożywienie. Cenili sobie stałą pracę w tartaku, a kontakty z miejscową ludnością, likwidowały ich osamotnienie. Dobrze wypełniali swoje obowiązki, znali też swoje prawa i umiejętności i potrafili je wykorzystać. Po zakończeniu niewoli powrócili do swojej Ojczyzny. Świadczy o tym korespondencja, jaką utrzymywali z mieszkańcami Suchego Boru i okolicznych wsi bezpośrednio po zakończeniu wojny.

Planujemy napisanie do Królowej Angielskiej listu z pozdrowieniami i życzeniami zdrowia w imieniu mieszkańców Suchego Boru z prośbą o pomoc w odnalezieniu informacji i osób które mogły mieć związek z faktem przebywania "Lotników angielskich" w Suchym Borze

Danuta Kisielewicz